Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jak u Babci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jak u Babci. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 21 listopada 2013
Kisiel żurawinowy jak u Babci
Ostatnio wzięło mnie na wspominki i gotuję to co zapamiętałam z domu Babci. Nie zapamiętałam wiele, bo nie należałam do dzieci interesujących się kuchnią, ale niektóre przysmaki siedzą we mnie tak głęboko, że jakoś powoli daję radę je odtworzyć :)
Babcia gotowała kisiel zawsze na Boże Narodzenie i w wakacje, albo poprostu jak komuś było smutno i źle...
piątek, 1 listopada 2013
Twarożek mojej Babci
U Dziadków mieszkałam do 5 roku życia, rozpieszczali mnie niemiłosiernie, szalałam za nimi i uciekałam do nich, tęskniłam jak wyprowadziliśmy się do Warszawy... Babcia Jasia i Dziadek Fedzio... nikt nie opowiadał takich bajek jak Dziadek, biliśmy się i kłóciliśmy o niego i o to kto będzie bliżej leżał i drapał go po plecach... pomalowałam mu dowód osobisty, nie wymienił go mimo wielu nieprzyjemności do końca życia... to On mi wymył powieki pomalowane lakierem do paznokci, zbierał moje zęby mleczne... po Dziadku mam w spadku bardzo wysokie czoło :)
Dom Dziadków to biegające kury po podwórku, piece węglowe, jabłka pieczone w dochówce, cynowa wanna i woda grzana do kąpieli na wielkiej węglowej kuchni, zapach ciasta...
Babcia to ruskie cukierki chowane w szafie (kiedyś je znależliśmy, ale się działo), faworki, pączki na parze, jajka sadzone ze śmietaną i twarożek ze śmietaną i żółtkiem jajka...
Tęsknię za nimi...
Twarożek mojej babci
- biały ser własnej produkcji lub zakupiony na targu
- wiejska śmietana
- żółtko wiejskiego jaja
- duuużo cukru
Wszystko rozgnieść widelcem, wymieszać i zjadać i wylizywać później miseczkę, mniam, mniam...
poniedziałek, 25 czerwca 2012
Smaki dzieciństwa - ryż zapiekany z jabłkiem
Jakie były Wasze ulubione potrawy z dzieciństwa? Serwujecie je Waszym dzieciom? Albo sobie na poprawę humoru?
Dla mnie takim polepszaczem humoru jest napewno zapiekany ryż z jabłkami, od zapachu cynamonu unoszącego się w kuchni od razu robi się lepiej...
Składniki dla 4 osób:
- szklanka ryżu
- 3 kwaśne jabłka
- 6 łyżek brązowego cukru
- 1 łyżka mielonego cynamonu
- 2 łyżki masła
Ryż ugotować i ostudzić. Jabłka zetrzeć na grubej tarce i wymieszać z połową cukru i cynamonem.
Naczynie do zapiekania wysmarować masłem i układać warstwami ryż i jabłka. Ja domieszałam jeszcze trochę musu jabłkowego, którego resztki zostały w słoiku :)
Ostatnią warstwę powinien stanowić ryż. Posypujemy go pozostałym cukrem i układamy na nim masło.
Wkładamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika na ok. 40 minut.
Podajemy najlepiej ze śmietanką lub jogurtem.
Smacznego!
środa, 16 maja 2012
Jabłka pieczone w dochówce
Zapach pieczonych jabłek w całym domu, mniammm, uwielbiam, nie ma nic przyjemniejszego i jednocześnie przywołującego wspomnienia...
Dom mojej Babci i Dziadka, gorący piec, do którego przywieraliśmy całym ciałem żeby się nagrzać, a w dochówce jabłka wypełnione babcinymi powidłami...
Dochówka to zapomniane już słowo oznaczające schowek w piecu kaflowym, w którym się podgrzewało potrawy, a bardziej trzymało w cieple, żeby dochodziły...
Babcia trzymała tam obiad dla Dziadka, żeby był ciepły jak wróci.
Nie jest to piekarnik, bo aż tak ciepło tam nie jest.
Dlatego jabłka piekły się przez cały dzień i pachniały...
Ja niestety piekę w piekarniku nastawionym na 180 stopni przez ok. 40 minut a nie cały dzień...
Są pyszne, ale czegoś im brakuje... chyba Babcinego serca...
A więc robimy tak - ścinamy górę jabłka, wydrążamy gniazdo nasienne, nadziewamy ulubionym dżemem, nakrywamy czapeczką, wkładamy do wysmarowanej masłem formy do zapiekania (u mnie króluje Bolesławiec co widać na wielu zdjęciach), polewamy każde łyżką miodu, można posypać cynamonem i do piekarnika!
W taki paskudny dzień jak dzisiaj jest to najlepsze lekarstwo na chandrę...
Można podawać tak poprostu albo z lodami albo z jogurtem albo z bitą śmietaną albo... z czym Wam smakuje...
Subskrybuj:
Posty (Atom)