czwartek, 17 maja 2012

Tagliatelle "Boska Jola" - absolutny przebój w moim domu...


























Absolutny hit i przebój w naszym domu, hasło "Boska Jola" wywołuje okrzyki zachwytu i radości :)
Kiedyś namiętnie spożywany w sąsiedzkiej Restauracji Oliwka na warszawskim Natolinie, teraz przyrządzany przez mamę samodzielnie :)


Składniki na 4 osoby:

  • paczka tagliatelle
  • 30-40 g boczku wędzonego
  • cebula
  • duuuża garść suszonych grzybów, najlepiej prawdziwków
  • garść mrożonych grzybów
  • pół szklanki śmietany 36% ale lepiej chyba się sprawdza mascarpone
  • sól, pieprz
  • do posypania parmezan i pietrucha (ale nie dzieciom bo nie lubią...)

Makaron wrzucamy do bardzo osolonej wody, gotujemy według przepisu.
Pokrojony w kosteczkę boczek podsmażamy, wrzucamy cebulę pokrojoną w ósemki, grzyby, podlewamy wodą z moczenia grzybów, dusimy chwilkę, wykańczamy śmietaną lub parmezanem i już, gotowe :)
UWAGA - nie wylewaj wody z moczenia grzybów, jak sos będzie za gęsty, dolej jej do niego :)
Makaron po odcedzeniu znowu wrzucamy do gara, polewamy sosem, oblepiamy dokładnie i na talerze!
Dekorujemy pietruchą i parmezanem.


Smacznego!


8 komentarzy:

  1. Urocza nazwa, no i makaron na pewno pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W oryginale było TAGLIATELLE ALLA BOSCAIOLA ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanna, nawet nie tyle, że było, tak jest. I mam nadzieję, że pozostanie.

      pozdrawiamy Tapenda

      Usuń
    2. Super! Dawno w Oliwce nie byłam, to nie wiem :(

      Usuń
  3. Wygląda smakowicie, a smakuje pewnie lepiej niż w tej restauracji..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak, bo w domu są inne porcje i dokładki ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Chyba my bardziej lojalni niż ona ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...