Gotowanie z Nigellissimą czas zacząć!
Książkę dostałam już straaasznie dawno temu, przygotowywałam się, żeby z nią zacząć gotować dłuuugo, pogotowałam, porobiłam zdjęcia i jeszcze dłużej czekałam, żeby zacząć pisać. Ale ufff, w końcu mi się udało i zaczynam od razu z przytupem - na początek sernik, którego nie uda się zepsuć, bo się go nie piecze!
Oczywiście odrobinę go zmodyfikowałam, a co!
